Mózg internauty – wiecznie młody i… nieśmiały?
Czy gry komputerowe mogą pobudzać nasze mózgi? Czy mają wpływ na umysł tylko młodych, czy oddziałują także na osoby w podeszłym już wieku? Naukowcy z Uniwersytetu Illinois stwierdzili, że mają one pozytywny wpływ na nasze mózgi i to bez względu na wiek. Udowodnili oni, że gry strategiczne mogą pomóc starszym osobom w problemach z pamięcią i planowaniem codziennych obowiązków. Seniorzy zazwyczaj słabo sobie radzą z harmonogramami, z planowaniem, z pamięcią, z wielozadaniowością i wieloznacznością. Żeby temu zaradzić, zespół prof. Arthura Kramera wybrał strategię „Rise of Nations" i z dwudziestoma emerytami odbył niemal 24-godzinne szkolenie z budowy miast, dozbrajania armii i podbijania sąsiadów. Na przykładzie gry widać było, że badani zrobili postępy w zdolnościach poznawczych związanych z zarządzaniem i pamięcią. Ci, którym gra szła lepiej, sprawniej też radzili sobie z zapamiętywaniem i rozwiązywaniem zadań. Czynili postępy w ożywianiu szarych komórek! Gra strategiczna okazała się więc uniwersalnym ćwiczeniem intelektualnym. Jednak nie tylko gry komputerowe działają stymulująco na mózgi starszych osób. Z pewnością kontakty towarzyskie, zdrowa dieta i ćwiczenia fizyczne wpływają pobudzająco na mózg. Chociaż dzisiaj nowoczesny senior socjalizuje się chętniej w Internecie niż przy kuchennym stole.
Odmładzające mózg…
Jak wynika z badań wybitnego kalifornijskiego neurologa, wystarczy kilka dni, żeby mózg człowieka, który nigdy nie korzystał z Internetu, utworzył nowe połączenia usprawniające korzystanie z wyszukiwarki. Zazwyczaj dorosły mózg nie jest taki plastyczny jak mózg dziecka, jednak nowoczesne technologie mają na nas olbrzymi wpływ. Profesor Gary Smalle z UCLA – ekspert od starzenia się mózgu uważa, że Internet i komputery gwałtownie przyspieszyły ewolucję naszego mózgu. Small ostrzega przed przepaścią, jaką nowoczesne technologie wykopały między młodym pokoleniem a dorosłymi. To, co komputery robią z dziećmi, bywa coraz częściej niepokojące. Tymczasem Internet może mieć też moc uzdrawiającą. Ostatnie badania zespołu z UCLA dowodzą, że zwykłe wyszukiwanie informacji w Google wywołuje niezmiernie szybko powstanie w dorosłym mózgu nowych połączeń. Internet może więc spowolnić proces starzenia się szarych komórek i warto z tego korzystać. Na co dzień Small walczy bowiem z chorobą Alzheimera i innymi zmorami starzejących się społeczeństw. Najnowsze eksperymenty prowadzone przez jego zespół dotyczyły wyszukiwarki Google. Okazało się, że mózgi dorosłych osób w ciągu paru dni mogą wykształcić nowe połączenia odpowiedzialne za sprawne wyszukiwanie informacji w sieci. Zgodnie z nieopublikowanymi jeszcze obliczeniami, dotyczy to również osób, które wcześniej nie miały do czynienia z Internetem. Te badania pokazują, że można stymulować starzejący się mózg. Niekoniecznie za pomocą wyszukiwarki internetowej. Trwają prace nad wieloma programami komputerowymi, które będą przez stymulację – niejako odmładzać nasz mózg. W swoich publikacjach profesor wiele miejsca poświęca poradom dla dorosłych: jak nadrabiać technologiczne zaległości, nie dając się zwariować. Niestety ciągle słabo zbadane są kwestie uzależnienia od technologii, a przede wszystkim ich olbrzymi wpływ na młode, bardzo plastyczne mózgi dzieci. Tymczasem Small pomaga tworzyć programy, które wzmacniają pamięć staruszków i pomagają im się odnaleźć w nowym medialnym świecie. Wygląda w dodatku na to, że te prace przynoszą efekty i będziemy słyszeć coraz więcej o zbawiennym wpływie gier – nie tylko na refleks i wielozadaniowość, a także – o specjalnych grach upgrade'ujących nam mózg.
Upgrade mózgu
Poprawianie mózgu okazuje się łatwiejsze, niż nam się wydawało. Naukowcy dowiedli właśnie, że słabymi impulsami elektrycznymi aplikowanymi przez czaszkę można przerobić praworęcznych ochotników na osoby oburęczne! Maszyny czytające w myślach czy technologie, które wkrótce pozwolą na sztuczne zwiększanie możliwości naszego mózgu, a nawet na manipulację wspomnieniami – to nie science fiction. Na łamach „BMC Neuroscience" doktorzy Gottfried Schlaug i Bradley Vines z Beth Israel Deaconess Medical Center i Harvard Medical School opisują eksperyment, który pozwolił wyraźnie zwiększyć osobom praworęcznym możliwości motoryczne lewej ręki. Udało się to za pomocą elektrycznej stymulacji odpowiednich ośrodków kory mózgowej. W innej publikacji, która pojawiła się w czasopiśmie „PLOS ONE", zespół naukowców z Uniwersytetu Stanu Arizona donosi o nowej metodzie stymulowania mózgu za pomocą ultradźwięków. Chociaż badania nad ich wpływem na organizm człowieka trwają prawie od stu lat, dopiero teraz udało się eksperymentalnie potwierdzić i dowieść, że słabiutkie ultradźwięki przyspieszają reakcje w synapsach i zmuszają neurony do intensywniejszej komunikacji. Chodzi o sygnały znacznie słabsze niż ultradźwięki stosowane przez dentystów, albo w badaniach USG płodu.
Internet – zwiastun upadku kultury?
Niektórzy w rozwoju Internetu widzą zapowiedź upadku kultury i wieszczą rychły koniec świata książek. Taka rewolucja może być przez wielu tradycjonalistów postrzegana jako głupienie całego pokolenia. Pojawiają się głosy, że powiadomienia o nowej poczcie de facto obniżają IQ, a konkretnie: rozpraszają i stresują. Jak przy wszystkich kontrowersyjnych sprawach, zdarzają się i przeciwnicy teorii ogłupiania społeczeństwa przez komputery. Nie wierzą oni głosom, że rozwój Sieci przyczynia się do powszechnej degeneracji mózgów i upośledzenie zdolności społecznych u młodzieży. Small obawia się jednak, że pokolenie obecnych dwudziestokilkulatków może przez całe życie unikać rozmów twarzą w twarz i komunikację za pośrednictwem różnych mediów, takich jak komunikatory, maile, sms-y uważać za mniej stresującą, przyjemniejszą i efektywniejszą. Media wciąż gwałtownie się rozwijają i powoli odchodzimy od komunikacji czystym tekstem w kierunku komunikatów multimedialnych.
iBrain
Wspominany już prof. Gary Small ostrzega, że nowoczesne technologie tworzą przepaść między pokoleniem młodych ludzi a ich rodzicami. Ale ponoć można temu zaradzić. Książka naukowca pt.: „iBrain: Jak przetrwać zmiany w naszym mózgu wywołane przez technologię" pojawiła się niedawno w amerykańskich księgarniach. Dotychczasowy dorobek autora zakwalifikował go na listę pięćdziesięciu top wizjonerów miesięcznika „Scientific American", wśród których znalazł się m.in. Albert Einstein! Badając sposoby obrony mózgu przed starzeniem się i kłopotami z pamięcią, Small bacznie przyglądał się m.in. nowoczesnym technologiom i mediom elektronicznym. Uczony podkreśla, że mózg jest bardzo plastycznym narządem podatnym na rozmaite formy stymulacji. Jest to szczególnie wyraźne u młodych ludzi. Skoro media elektroniczne pochłaniają dzieciom i młodzieży mnóstwo czasu, pojawia się pytanie: jak technologia wpływa na rozwój ich mózgu? W obecnych czasach, gdy sporo z nas spędza dziewięć godzin dziennie przed monitorem, nasze mózgi każdego dnia muszą mierzyć się z zupełnie nowymi dla naszego gatunku zadaniami. W rozwoju mediów elektronicznych Small widzi przyczynę rewolucji technologicznej, której – jego zdaniem – jesteśmy świadkami.
Nastolatki radzą sobie z tym znakomicie i szybko uczą się komunikować za pomocą nowych kanałów. Znakomicie odnajdują się w multimedialnym świecie, w którym wszystko i wszyscy są na wyciągnięcie ręki. Młode mózgi łatwo wykształcają połączenia, jakich nie mają dorośli. Ma to jednak złe strony. Młodzież jest bardziej podatna na uzależnienia od Internetu i gier. Ponadto wykonywanie wielu zadań równocześnie wywołuje ciągły stres, problemy z koncentracją, zaburzenia uwagi (np. ADHD) i kłopoty w szkole która nuży, podczas, gdy wirtualny świat jest tak pasjonujący.
Cyfrowi Imigranci czy Cyfrowi Tubylcy
Prof. Small opisuje przepaść między mózgami Cyfrowych Imigrantów (do tej kategorii należy większość dorosłych) a młodym pokoleniem Cyfrowych Tubylców, którzy od małego wychowują się w otoczeniu gadżetów i mediów elektronicznych z internetem na czele. Ci pierwsi rozwinęli w sposób tradycyjny (za młodu czytano im bajki i uczono wierszyków), tymczasem dzisiejsze dziecko wychowujące się przed komputerem dopiero wykształca sobie poszczególne ośrodki w mózgu. Proces ten kończy się zwykle u dwudziestokilkulatka. Kalifornijski naukowiec uważa, że Cyfrowi Tubylcy spędzają mnóstwo czasu, wzmacniając połączenia nerwowe związane z obsługą nowoczesnego sprzętu, ale odbywa się to kosztem komunikacji interpersonalnej. Nastoletni maniacy komputerów (zwłaszcza chłopcy) mają często problem z rozmową twarzą w twarz. Bywają nieufni i nieśmiali, a podczas spotkania face to face unikają kontaktu wzrokowego, ponieważ ich mózg i tak nie radzi sobie z odczytywaniem mimiki i gestów rozmówcy. Młodzi ludzie wolą więc kontaktować się przez Internet. Koło się zamyka: ich mózgi mogą nigdy nie wykształcić połączeń odpowiedzialnych za zdolności do tworzenia więzi społecznych. Tym sposobem Cyfrowi Tubylcy skazują się na brak zrozumienia z pokoleniem swoich rodziców. Cyfrowi Imigranci mogą co prawda nauczyć się obsługi komputera, ale naturalne formy kontaktu z ich dziećmi są zagrożone. Poza tym dorośli też nierzadko uzależniają się od nowych technologii: nieustanne sprawdzanie maili, wielogodzinne przesiadywanie przed telewizorem, wciągające gry na komputerze (średnia wieku nałogowych graczy stale wzrasta i jest to dziś około trzydziestki) – to niepodważalne dowody.
Obiad kontra komputer
Szansą na prawidłowy rozwój dzieci są wg Smalla …codzienne, rodzinne obiady. To doskonała okazja do wymiany informacji i osobistego kontaktu, a te - wiadomo - pielęgnują rodzinne więzy. W rzeczywistym świecie jest wreszcie miejsce na prawdziwe żarty i sprzeczki. Nie trzeba się przecież wcielać w rolę awatara w grze RPG, żeby móc przeżyć coś fascynującego. Profesor Small zwraca jednak uwagę, że niektóre wady dzisiejszych technologii powoli znikają. Internet i inne media (łącznie z grami komputerowymi) rozwijają się w kierunku odbudowania komunikacji twarzą w twarz - za pośrednictwem monitora. Postacie w grach (i awatary innych graczy) dzięki lepszej grafice wykształciły mimikę i język ciała, przez to coraz lepiej pobudzają w mózgach nastolatków region odpowiedzialny za emocje. Osobiście, od intrygującej role-playing game - wolę obiad z deserem, w towarzystwie nastolatka - przy rodzinnym stole.
Źródła:
http://technoblog.gazeta.pl/blog/1,84944,6050482,Wyslij_dziadka_na_podboj_swiata__i_babcie_tez_.htm
http://technoblog.gazeta.pl/blog/1,84944,6018340,Google_zmienia_nam_mozgi_na_potege.html
http://wyborcza.pl/1,75476,6017094,Jak_internet_zmienia_mozg.html
http://technoblog.gazeta.pl/blog/1,84944,5864274,Zrob_sobie_upgrade_mozgu.html